Poradniki, relacje z rejsów i ciekawostki ze świata żeglarstwa.
Turkusowa woda, wapienne skały wyrastające prosto z morza, ukryte laguny i tropikalne wyspy, na których czas płynie wolniej. Wyobraź sobie poranek na kotwicy, kawę w kokpicie i tylko jedno pytanie: dokąd popłyniemy dzisiaj? Tajlandia to coś więcej niż egzotyczne wakacje. To rejs między niezwykłymi wyspami, wieczory w tropikalnych zatokach i przygoda, którą najlepiej przeżyć z pokładu własnego jachtu. Phuket, Phi Phi, zatoka Phang Nga, Koh Samui, a może spokojniejsze zakątki Koh Chang? Sprawdź, gdzie warto popłynąć, kiedy zaplanować rejs i o czym pamiętać, zanim rzucisz cumy.
Poranek. Jacht stoi spokojnie na kotwicy, wokół strome, zielone zbocza, wodospad spadający prosto do fiordu i cisza, której trudno szukać na popularnych akwenach południa Europy. Kawa, szybkie spojrzenie na prognozę i pytanie: „To gdzie płyniemy dzisiaj?” Norwegia oferuje zupełnie inne doświadczenie żeglarskie niż Grecja, Chorwacja czy Sardynia. Są tu fiordy, tysiące wysp i szkierów, małe rybackie miejscowości, dzikie zatoki i ogromna przestrzeń. A na północy – słońce, które przez wiele tygodni praktycznie nie zachodzi.
Godziny stażowe, dodatkowe szkolenia, manewry portowe i wreszcie egzamin. Czy każdy rejs czegoś uczy? Czy warto inwestować w dodatkową manewrówkę? I jak wygląda sam egzamin na Jachtowego Sternika Morskiego? W ostatniej części cyklu „Zaczęło się od marzeń” opowiadam o kilku ostatnich krokach na drodze do zdobycia patentu i o tym, dlaczego tak naprawdę wszystko zaczyna się dopiero po jego otrzymaniu.
Korsyka i Sardynia to jeden z najbardziej różnorodnych akwenów Morza Śródziemnego – idealny dla żeglarzy szukających turkusowych zatok, malowniczych portów i wymagających warunków wiatrowych. Podczas jednego rejsu możesz odkryć dwa kraje, przejść przez Cieśninę Bonifacio, odwiedzić La Maddalenę, Porto Cervo, Bonifacio czy Scandolę i połączyć wakacyjny luz z prawdziwą żeglarską przygodą. Jeśli planujesz czarter jachtu i chcesz znaleźć najlepsze trasy, bezpieczne miejsca kotwiczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące pogody i ochrony Posidonii – ten artykuł pomoże Ci przygotować idealny rejs po Korsyce i Sardynii.
Manewry portowe to moment, w którym każdy członek załogi powinien wiedzieć, co robi i gdzie ma być. W tej części naszej krótkiej pogadanki przed rejsem mówimy o stanowiskach manewrowych, cumach, mooringach, odbijaczach, podstawowych węzłach i komendach, a także o tym, kto za co odpowiada po wyjściu z portu. Kilka prostych ustaleń przed oddaniem cum może sprawić, że nawet trudniejszy manewr będzie przebiegał spokojnie i bezpiecznie.
Polinezja Francuska zajmuje ogromny obszar południowego Pacyfiku. Z perspektywy żeglarza najważniejsze są jednak dwa rejony. Pierwszy to Wyspy Towarzystwa – Raiatea, Tahaa, Bora Bora, Huahine, Maupiti, Tahiti i Moorea. Drugi to Tuamotu, czyli rozległe atole koralowe, takie jak Fakarava czy Rangiroa. I tutaj pojawia się pierwsza bardzo ważna różnica. Wyspy Towarzystwa są rejonem czarterowym. Tuamotu to już żeglarstwo oceaniczne i ekspedycyjne. Nie warto więc patrzeć na mapę i myśleć: „Fakarava jest tylko kawałek dalej, więc może popłyniemy tam na kilka dni”. To zupełnie inna skala.
Rano kąpiel w turkusowej wodzie. Śniadanie w kokpicie. Żagle w górę. Kilka godzin na morzu. A wieczorem kolacja w małej zatoczce, gdzie zamiast hotelowego basenu masz przed sobą cały Adriatyk… tylko że po drugiej stronie Atlantyku. Karaiby to nie jeden akwen. To ogromna mozaika wysp, państw i terytoriów rozciągająca się na ponad tysiąc mil morskich – od Brytyjskich Wysp Dziewiczych aż po Grenadę. I właśnie dlatego każdy może znaleźć tutaj swój sposób na żeglowanie.
Jedno wskazanie barometru może uśpić czujność nawet doświadczonego sternika. Wartość 1013 hPa brzmi bezpiecznie, ale czy na pewno oznacza spokój na wodzie? Nic bardziej mylnego. To nie aktualny odczyt, a tendencja barometryczna — czyli kierunek i dynamika zmian ciśnienia w kluczowym oknie 3 godzin — jest dla skippera prawdziwym systemem wczesnego ostrzegania przed sztormem, nagłymi szkwałami i załamaniem aury.
Czy przed kursem naprawdę trzeba się szkolić? Ja postanowiłem nie czekać na pierwszy dzień zajęć i przez rok krok po kroku budowałem swoją wiedzę – od klasycznej nawigacji, przez pracę z mapą, po SRC i zasady łączności. Bo patent można zdobyć, ale start w swobodne i bezpieczne żeglowanie można zacząć dużo wcześniej.
Sprawdź oceny i opinie innych żeglarzy przed wyborem czarteru.