To kolejna część naszej krótkiej pogadanki przed rejsem. Tym razem nie chodzi już o to, gdzie znajduje się konkretny sprzęt, ale o to, jak zachować się w sytuacji, kiedy wydarzy się coś nieprzewidzianego. To kolejny moment, który pozwoli powiedzieć parę słów tym, którzy są na jachcie pierwszy raz.
Zawsze pamiętaj, żeby to, co mówisz, nie wystraszyło załogi. Przekaż spokojnie, co zrobimy, gdy coś się wydarzy, kto podejmuje decyzję i czego może oczekiwać od każdego członka załogi. Oczywiście nie jesteś w stanie omówić wszystkich znanych Ci sytuacji, ale rozmowa o tych kilku punktach sprawi, że Twoja załoga zaufa Ci jeszcze bardziej.
Ta grupę tematyczną zacznij od pozornie prostej sprawy: zejściówka.
Wyjaśnij załodze, jak działa zejściówka, jak ją bezpiecznie zamknąć i gdzie ją zabezpieczyć podczas żeglugi. Pokaż również, jak bezpiecznie schodzić po schodach i czego się trzymać, aby podczas zafalowania nie doszło do wypadku – zbieganie lub zeskakiwanie z pokładu do mesy jest całkowicie zabronione, niezależnie od tego, czy jacht stoi w porcie, czy płynie. Warto też powiedzieć, kiedy zejściówka powinna być zamknięta, szczególnie przy złej pogodzie i dużej fali, ponieważ woda dostająca się do wnętrza jachtu może w krótkim czasie stworzyć poważne zagrożenie.
Przypomnij załodze, jak bezpiecznie poruszać się po jachcie podczas żeglugi – korzystać z uchwytów i trzymać się stabilnych elementów, które elementy olinowania są ruchome, które stałe. Szczególnie osoby, które są pierwszy raz na jachcie, mogą mieć wątpliwości, czego można się złapać lub do czego można się wpiąć linką bezpieczeństwa.
Ustal z załogą jedno proste słowo lub komendę, która oznacza natychmiastowe przerwanie wykonywanej czynności i skupienie się na poleceniach skippera. Nie powinno być wtedy dyskusji ani pytań – najpierw zatrzymujemy działanie, a dopiero później wyjaśniamy, co się dzieje. Tym słowem może być „Cisza”, „Uwaga”, „Załoga” albo inne określenie, którego nie używasz w codziennej komunikacji i które nie będzie kojarzyło się z konkretną komendą manewrową. Mało osób z tego korzysta, ale warto się nad tym zastanowić.
Wyjaśnij załodze, że każdy alarm na jachcie powinien zostać potraktowany poważnie, nawet jeśli wcześniej okazał się fałszywy. Jeżeli ktoś usłyszy alarm lub zauważy coś niepokojącego, powinien natychmiast powiedzieć o tym skipperowi, zamiast samodzielnie oceniać, czy „to pewnie nic”. Lepiej sprawdzić niepotrzebnie, niż zignorować początek poważnego problemu.
Pokaż załodze, gdzie znajduje się radio VHF i wyjaśnij, że jest ono podstawowym środkiem komunikacji w sytuacji zagrożenia na morzu. Nie każdy musi potrafić od razu prowadzić pełną korespondencję radiową, ale dobrze, żeby każdy wiedział gdzie jest radio, jak je włączyć i że w sytuacji awaryjnej należy natychmiast poinformować skippera. Jeżeli masz na pokładzie osoby z doświadczeniem, warto również wyjaśnić, kto w razie potrzeby może pomóc w komunikacji. Możesz też zostawić niedaleko radia kartkę jak wykonać prawidłowe wywołanie i potraktować je jako talizman. Jeżeli tylko Ty posiadasz uprawnienia SRC to pamiętaj, że nie możesz być jednocześnie w kilku miejscach, w sytuacji kiedy jest naprawdę zagrożenie dla żeglugi lub załogi.
Powiedz załodze, że w sytuacji zagrożenia do dyspozycji mamy nie tylko radio VHF, ale również EPIRB, środki pirotechniczne, takie jak flary, oraz tratwę ratunkową. Pokaż, gdzie znajduje się ten sprzęt i krótko wyjaśnij, do czego służy oraz w jakiej sytuacji może zostać użyty – szczególnie warto pokazać miejsce przechowywania tratwy, ponieważ w sytuacji awaryjnej nie będzie czasu na jej szukanie. Nie musisz przeprowadzać pełnego szkolenia z każdego urządzenia, ale załoga powinna wiedzieć, że taki sprzęt istnieje, gdzie go znaleźć i że decyzję o jego użyciu podejmuje skipper – a w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia nie czekamy na niczyje pozwolenie, żeby ratować życie.
Nie rób z tego wykładu przeciwpożarowego – wystarczy ustalić podstawową zasadę: „Krzyczymy POŻAR i natychmiast informujemy skippera”. Następnie skipper ocenia sytuację i wydaje konkretne polecenia, zamiast pozwalać kilku osobom działać jednocześnie na własną rękę. Podczas zapoznania z jachtem pokazałeś już, gdzie znajdują się środki gaśnicze, takie jak gaśnica czy koc gaśniczy, oraz inne wyposażenie – nie ma potrzeby powtarzać tego w tym miejscu.
Powiedz załodze, że każda informacja o wodzie pojawiającej się tam, gdzie nie powinna, jest ważna i nie wolno jej bagatelizować. Załoga powinna natychmiast poinformować skippera, a następnie wykonywać jego polecenia dotyczące lokalizacji przecieku, pomp czy zabezpieczenia jachtu. Pamiętaj również, że podczas tankowania wody trzeba zachować nadzór – łatwo doprowadzić do przelania zbiornika i zalania wnętrza jachtu przez otwarty luk, okno czy zejściówkę.
Wyjaśnij załodze, że zatrzymanie silnika nie zawsze oznacza sytuację awaryjną, ale najważniejsze jest zachowanie spokoju i szybkie poinformowanie skippera. Nie pozwalaj osobom zaglądać do silnika i próbować go uruchamiać bez polecenia – w pierwszej kolejności skipper powinien ocenić sytuację i zdecydować, czy można kontynuować żeglugę na żaglach, czy potrzebna jest pomoc i czy należy otworzyć komorę silnika. Jeżeli płyniesz na wyczarterowanym jachcie, z pewnością otrzymałeś instrukcje dotyczące postępowania w przypadku awarii – warto się z nimi zapoznać jeszcze przed wyjściem z portu.
To temat, którego oczywiście nikt nie chce nigdy wykorzystać, ale nie można go całkowicie pominąć. Powiedz załodze, kto przejmuje prowadzenie jachtu, gdzie znajdują się podstawowe informacje i jak wezwać pomoc, gdy skipper z jakiegoś powodu nie może wykonywać swoich obowiązków. Nie chodzi o szkolenie nowego kapitana, ale o to, żeby w krytycznej sytuacji jacht nie został bez osoby, która wie, co robić. Celowo umieszczam ten punkt na końcu, bo w następnym segmencie naszego BHP omówimy sobie podział ról i obowiązków na jachcie.
Ta rozmowa nie ma sprawić, że załoga zacznie się zastanawiać, co może wydarzyć się podczas każdego rejsu. Ma dać jej poczucie, że nawet jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego, wiadomo będzie, co zrobić i do kogo się zwrócić.
Dobry skipper nie straszy – przygotowuje. A dobrze przygotowana załoga reaguje spokojniej, szybciej i przede wszystkim nie przeszkadza sobie nawzajem w sytuacji, w której liczy się każda sekunda.
To tyle na dzisiaj, pozdrawiam
Marek